Andrzej Fogler reflects on Polish cinematography

Andrzej-Fogler

Andrzej Fogler reflects on Polish cinematography

Published on 11 April 2021, 16:35 PM

Andrzej Fogler is a Polish film expert and critic, cultural sociologist, English studies scholar, and doctor of humanities. He has been working for the Polish section of FIPRESCI (International Federation of Film Critics) for over twenty-five years. He has recently joined Polish Film Festival as our Ambassador and has shared with us his reflections on Polish cinematography over the past century. You can read more bout Andrzej here.

Polish Cinema towards the World, the World towards Polish Cinema.

Polish cinema is nearly 120 years old. It is evidently one of the oldest film industries in the world. The first Polish film was made in 1902. The total number of films made before the outbreak of the Second World War in September 1939 amounted to nearly four hundred. What was the world’s reaction? Total indifference.

This state of complete indifference was disrupted after 1956 with the first films presenting the so-called Polish School. It was the time when the totalitarian censorship became slightly tolerant and production of films with much greater freedom was possible. Ironically during those days people were generally allowed to reveal so called ‘half-truths’. That was the end of social realism and in such circumstances Polish School was born.

Polish School became a unique attraction at the most important film festivals all over the world, including the most important festival in Cannes. Two films by Andrzej Wajda (‘Canal/They Loved Life’ and ‘Ashes and Diamonds’) joined the magic list of cult movies presented to students of almost all film schools in the world.

In the early 1960s, little stabilization was initiated in Poland: a small flat, a small TV, a small fridge, and rarely, a small car…  only the art was not small! Polish School was followed by New Wave (la Nouvelle Vague) in filmmaking and more great films were made in Poland. Those were the years Polish films held a strong position in the film world.

Polish cinema lost its strong position for a while in the first half of the 1970s. The government introduced the impudent propaganda of success and decided to promote expensive films with one purpose only: give the mass audience a lot of amusement. But in the middle of 1970s, a famous Cinema of Moral Unrest appeared.

There is some irony in the fact that the decade, which started with a wide variety of expensive super productions fully controlled by the government exploded in many spontaneous low-budget political films. And those low-budget movies presenting moral and social unrest took the world of film by storm. It was like a powerful recurring wave, and suddenly Polish cinema was on everyone’s tongue again!

Between August 1980 and December 1981, we had a short time of euphoria started by the Solidarity movement and ended one December night with the introduction of martial law. As a result of December 1981, all people, including filmmakers, were subject to strict controls. By the end of the 1980s, the old masters of Polish cinema returned, and they welcomed many young filmmakers.

Polish filmmaking after 1990 followed new free-market rules, which could be challenging to the artists. However, one thing seems to be evident: Polish filmmakers are among the leaders of artistic cinema and our film industry is widely respected. Poland is trying to profit from its geographical and geopolitical situation in central Europe. Whereas this position in Europe had been a curse for Poland for hundreds of years, now it might become an advantage.

We have never been a powerful commercial producer, but for the past sixty years Polish cinema has been noticed and appreciated by experts, critics, journalists and – last, but not least – by audiences, especially festival audiences, and this is really something. Every year there are more and more good quality movies made in Poland, both feature and documentary films, for children and for grown-ups. There is also a very interesting section of short films, among them those made in the Munk Studio. To sum up, many good things are happening in the world of Polish cinema and long may this continue!

Refleksje Andrzeja Foglera o Polskiej kinematografii

Andrzej Fogler jest uznanym polskim krytykiem filmowym, socjologiem i doktorem nauk humanistycznych.  Pracował przez ponad dwadzieścia piec lat w Polskiej sekcji Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych (International Federation of Film Critics,  FIPRESCI).

Andrzej Fogler dołączył w tym roku do naszej grup festiwalowych Ambasadorów i w artykule poniżej dzieli się swoimi refleksjami na temat polskiej kinematografii na przestrzeni ostatniego wieku. Więcej na jego temat można przeczytać tutaj.

Polskie kino wobec świata, świat wobec polskiego kina.

Polska kinematografia liczy sobie prawie 120 lat. Pierwszy polski film powstał w 1902 roku. Do wybuchu wojny w 1939 roku w Polsce wyprodukowano prawie 400 filmów. Co na to świat? Właściwie nic. Brak większej reakcji świata trwał aż do drugiej połowy lat pięćdziesiątych XX stulecia. I oto w latach 1956-1958 zaczyna się coś wielkiego. Totalitarna cenzura nieco słabnie i można już przekazywać całą, pełną…pół-prawdę! Kończy się socrealizm i rodzi się Polska Szkoła.

Owa Polish School staje się bezprecedensową atrakcją wszystkich ważniejszych festiwali filmowych na świecie, łącznie z tym najważniejszym w Cannes. Dwa filmy Andrzeja Wajdy (Kanał, Popiół i diament) dołączają do kanonu filmów, na których uczą się studenci szkół filmowych na całym niemal świecie. Szybko przybywa więcej wiodących pozycji filmowych Made in Poland

Lata sześćdziesiąte to okres wielu sukcesów polskiej kinematografii. Na chwilę słabnie pozycja naszego filmu, gdy w ramach propagandy sukcesu lansowane jest kino widowiskowe. Jednak kondycja mistrzów naszego kina artystycznego nie słabnie, a ich lista jest dość długa… 

W połowie lat 70-tych pojawia się słynne kino moralnego niepokoju, które znane szerzej jako Cinema of Moral Unrest staje się powracającą falą szturmującą festiwale całego świata. Polskie kino znów jest na ustach wszystkich, dla których sztuka filmowa to coś więcej, niż tylko rozrywka. 

Krótko trwa radość, wręcz euforia czasu wolności na początku lat osiemdziesiątych.  Jej dramatyczny finał grudniowej nocy roku 1981 daje w efekcie przyzwolenie na różne mniej ciekawe pomysły na polskie kino. Stan wojenny słabnie i pod koniec lat osiemdziesiątych wracają do głosu mistrzowie, którym towarzyszy też spore grono młodszych twórców. Lata dziewięćdziesiąte są czasem wielu przemian systemowych w polskim przemyśle filmowym. 

Reguły gry wolnorynkowej nie zawsze sprzyjają sztuce. Jedno jest jednak pewne: polskie kino ma swoje zasłużone, znaczące miejsce w kinematografii europejskiej i szerzej – światowej. Polska stara się osiągnąć korzyści ze swego geograficznego i geopolitycznego położenia w Europie. To położenie było przekleństwem przez całe stulecia, ale dziś może być źródłem sukcesu.  

Nigdy nie byliśmy potęgą w dziedzinie produkcji komercyjnej, ale od dawna jesteśmy zauważani i doceniani wśród ekspertów, krytyków, dziennikarzy, wśród publiczności festiwalowej – i to się liczy! Co roku przybywa sporo interesujących filmów nie tylko fabularnych, ale również dokumentalnych. Obok pełnometrażowych produkcji niemało jest bardzo ważnych filmów krótkometrażowych, w czym szczególnie zasłużone jest Studio Munka.  Do tego dochodzi znaczna liczba udanych filmów dla dzieci, w tym animacje – nie tylko dla dzieci. W sumie dobrze się dzieje i niech to trwa!